Kiedys spotkałem Bitcoina na…

Kiedys spotkałem Bitcoina na pewnej giełdzie. Podochodze do niego i mowie „czesc Bitcoin ty kryptowaluto”. A on tylko Elo i odwraca trend. Sprzedałem mu blache w potylice i mowie „sluchaj mnie bo nie sprzedam cie w dołku”. Bitek cos tupnał, cos mruknał ale mowi „dobra słucham ciebie cierpliwie, co masz mi do powiedzenia”. Gdzie jest moje sto milionów? Bitcoin powiedział do mnie – ty kurwa gimbotrejderze i zajebał mi wysokie fee. Potem uciekł w dół wykresu.

#bitcoin #kryptowaluty #pasta #heheszki