Nie wiem czy jest coś…

Nie wiem czy jest coś bardziej żałosnego od „byznesmema” popierdalajacego z Krakowa do Katowic autobusem i załatwiającego swoje „interesy” ( #dascoin ) i „inwestycje” (w złoto! Kek. 🙂 ) przez telefon tak, że bałwana pół autobusu chcąc niechcąc słyszy.
Może to czytasz koleś, bo mi wyglądałeś na takiego wykopkowego „inwestora” w #kryptowaluty – to było żałosne i żenujące. #bitcoin #bekazpodludzi