Wielokrotnie podczas…

Wielokrotnie podczas dyskusji, spotykałem się ze stwierdzeniem że deflacja jest zła, ponieważ zachęca do „hodlowania” pieniądza a inflacja działa korzystnie, ponieważ zachęca do wydawania, co napędza rozwój gospodarczy.
Innymi słowy, im więcej konsumujemy, tym większe jest zapotrzebowanie na produkcję.

Cóż… jest to twierdzenie bardzo powszechne, lecz całkowicie błędne. Określa się je

MITEM / METAFORĄ ZBITEJ SZYBY

Z wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Metafora_zbitej_szyby

(Zwracam uwagę na:”jest to jeden z najpowszechniejszych błędów obecnych w popularnym myśleniu o ekonomii.”)

Metafora zbitej szyby – metafora autorstwa ekonomisty Frédérica Bastiata, która obrazowo tłumaczy, że jakakolwiek katastrofa nie musi napędzić rozwoju gospodarki. Zdaniem Henry’ego Hazlitta, który upowszechnił ten przykład w swojej książce Ekonomia w jednej lekcji, jest to jeden z najpowszechniejszych błędów obecnych w popularnym myśleniu o ekonomii.

Metafora zbitej szyby
Frédéric Bastiat opisuje przykład chuligana, który wybija szybę w piekarni i ucieka. Zbiera się tłumek gapiów, a piekarz narzeka, że nowa szyba kosztować go będzie 300 złotych. Ktoś z tłumu zauważa jednak, że nie stało się źle, bo przecież będzie to oznaczało zarobek dla szklarza. Zarobione pieniądze szklarz wyda u kogoś innego, ten u kogoś innego i tak ożywi się lokalna gospodarka. Można dojść do wniosku, że chłopiec nie zrobił nic złego. Gdyby nie wybił szyby, szklarz nie miałby zarobku.

Bastiat zwraca jednak uwagę na drugą stronę problemu. Piekarz miał 300 złotych i szybę. Teraz będzie mieć tylko szybę. Kupi nową szybę za pieniądze, które chciał przeznaczyć na marynarkę u krawca. W rzeczywistości nie powstało żadne nowe zatrudnienie, bo zysk szklarza jest stratą krawca.

Błąd zbitej szyby w praktyce
Henry Hazlitt uważa ten błąd w rozumowaniu ekonomicznym za bardzo rozpowszechniony. Gdy komentatorzy twierdzą, że straty wywołane powodzią ożywią sektor budowlany, nie dostrzegają, że koniunktura w jednej branży będzie oznaczała kryzys innej. Wyjątek może stanowić sytuacja, gdy katastrofa obniża nieoptymalnie wysoki poziom oszczędności gospodarstw domowych w kraju nią dotkniętym, co przynajmniej w krótkim okresie podniesie tempo wzrostu PKB.

Zdaniem Hazlitta źródłem tego typu błędów może być koncentracja na bezpośrednich skutkach danego działania, bez patrzenia na skutki pośrednie albo skupianie się na konsekwencjach, które dane działanie przynosi wybranej grupie, a ignorowanie pozostałych uczestników rynku.

Idąc tym tokiem rozumowania, dojdziemy do absurdalnego wniosku, że odbudowa Warszawy po zrujnowaniu jej przez Niemców, była dla gospodarki bardzo korzystna. W końcu wszystko było zniszczone i trzeba było tak wiele odbudowywać… Wszyscy mieli masę roboty do wykonania a cały przemysł dzięki temu się rozwijał ( ಠ_ಠ)

Prawda jest zupełnie inna i prosta jak budowa cepa. Gdy w jakimś segmencie przemysłu jesteśmy w stanie wytworzyć więcej dóbr niż wynosi nasze zapotrzebowanie (PKB!), to nie stoimy bezczynnie nie mając nic do robienia, lecz siłę produkcyjną kierujemy na inną produkcję, gdzie istnieje jej niedobór (kapitalizm!).

Alternatywne video, jeszcze prostsza forma przekazu obrazkowego dla opornych:https://www.youtube.com/watch?v=rX2efea5tmg

pokaż spoiler To żenujące gdy musisz coś takiego tłumaczyć… przynajmniej gotowy link na kolejny farmazon geniuszy ekonomii :/

#kryptowaluty #bitcoin #cybertag